Rozdział 1
*Violetta*
Siedziałam właśnie w samolocie razem z tatą i Angie, bo właśnie
wracaliśmy do Buenos Aires. Tata i Angie zaręczyli się podczas naszych „wakacji”
i byłam z tego powodu bardzo szczęśliwa. Nagle zauważyłam że tata poszedł do
toalety i chciałam to wykorzystać, aby pogadać z Angie która siedziała obok
mnie.
- Hej, Angie śpisz?- zapytałam z nadzieją że odpowie nie
- Nie śpię Violu, a coś się stało?!- zapytała z przerażeniem
- Nie spokojnie, ale chciałam z tobą pogadać.
Angie odwróciła się w moją stronę
- Zamieniam się w słuch Violu. Chyba wiem o kogo chodzi.- zapytała z tym jej uśmieszkiem.
- Tak, Angie chodzi o Leona. Zdecydowałam że to z nim chcę być a nie z
Tomasem.- Powiedziałam to i od razu było mi weselej
- Violetto ale wiesz że to jest ważna decyzja?- Angie zapytała mnie po
czym się do mnie uśmiechnęła.
- Tak dobrze o tym wiem. Leon powiedział żebym się zastanowiła i powiedziała
mu z kim chcę być po wyjeździe. Myślałam o tym przez cały wyjazd i doszłam do
wniosku, że Leon cały czas jest przy mnie, opiekuje się mną, zawsze mogę na niego liczyć i wiem że
zawsze mnie wysłucha i pocieszy. Z Tomasem jest inaczej, przez niego cały czas
jestem smutna i jak jesteśmy razem zawsze coś się zepsuje.-Po chwili przyszedł
mój tata i skończyłam.
- Violu, posłuchaj swojego serca ono zawsze ci dobrze doradzi.-
powiedziała, po czym pocałowała mnie w czoło.
Ja założyłam słuchawki i zaczęłam słuchać Voy Por Ti w wykonaniu moim
i Leona.
*Leon*
Już nie mogę się doczekać kiedy zobaczę Violettę, mam nadzieję że
sobie wszystko przemyślała i poukładała. Pomyślałem, że zrobię jej niespodziankę i pojadę po
nią na lotnisko. Już miałem wychodzić gdy nagle rozległ się dzwonek do drzwi,
otworzyłem i zobaczyłem że stoi tam…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz