Rozdział 5
*Violetta*
Przyszliśmy do Resto wszyscy już tam na nas czekali.
-Nareszcie jesteście-powiedziała Ludmiła
Maxi i Naty chcieli nam o czymś powiedzieć, nagle Leon odciągnął mnie
na bok
-Może powiemy im teraz, że jesteśmy razem. To dobry moment.-
Powiedział Leon
- Jasne, że tak lepsza okazja się nie trafi- powiedziałam i
pocałowałam Leona
*Naty*
- Razem z Maxim chcieliśmy wam powiedzieć, że…- Maxi mi przerwał
- Ja i Naty jesteśmy razem!- krzyknął a wszyscy zaczęli nam bić brawo.
*Leon*
- Ja i Violetta też wam chcieliśmy powiedzieć, że jesteśmy razem.-
Uśmiechnąłem się do Violi i ją pocałowałem. Reakcje były takie same jak przy ogłoszeniu
Naty i Maxiego. Siedzieliśmy w Resto jeszcze jakąś godzinę, a potem poszedłem
odprowadzić Violettę do jej domu.
- Na pewno nie chcesz wejść do środka?- Zapytała Viola z nuta nadziei
w głosie
- Nie. Jest już późno a wiesz, że twój tata nie lubi kiedy do ciebie przychodzę
po nocach- uśmiechnąłem się i pocałowałem Violę pod jej drzwiami gdy nagle
otworzył je jej ojciec.
- Nie przeszkadzam?- Powiedział to a my od razu się od siebie
oderwaliśmy.
- Przepraszam Panie Castillo, to już się więcej nie powtórzy.-
powiedziałem i chciałem się już odwrócić gdy nagle usłyszałem
- Mów mi German Leonie- Powiedział jej ojciec. Spojrzałem się na niego
a on się tylko uśmiechnął.
- Noto ja wam nie przeszkadzam, tylko Violu masz być zaraz w domu bo
jest późno.- Powiedział po czym wszedł do domu. Violetta się ucieszyła i
skoczyła mi na szyję.
- No i widzisz nie było tak źle jak myślałaś. – Powiedziałem po czym
ją pocałowałem, gdy się od siebie odkleiliśmy, przytuliłem Violettę i poszedłem
do siebie.
*Violetta*
Weszłam do domu i uściskałam tatę
- Dziękuję ci tato-powiedziałam
- Cieszę się twoim szczęściem Violetto.- Powiedział i nagle do pokoju
weszła Angie.
- Violetto masz już 17 lat, a za miesiąc 18, więc postanowiliśmy ci
zaufać i zostawić cię samą na 3 dni gdy my będziemy w Madrycie załatwiać sprawy
służbowe.- Powiedziała Angie i mnie przytuliła
- Dziękuję że mi tak ufacie, a kiedy jedziecie?- zapytałam
- Jutro z samego rana- Powiedział tata po czym mnie pocałował w czoło.
- To my już pójdziemy. Słodkich snów Violu.- Powiedziała Angie i
odciągnęła ode mnie tatę. Od razu pobiegłam do pokoju i szczęśliwa poszłam
spać.
*Rano w Studiu21
- Leon- Krzyknęłam gdy go tylko zobaczyłam.
- Hej Violu jak tam?- spytał zaciekawiony, przyciągnął mnie do siebie
i pocałował. Tak się fajnie złożyło że przechodził obok nas Tomas i wszystko
widział.
- Wszystko dobrze, ale Angie i tata wyjechali w interesach a mi nie
chce się samej siedzieć w domu, więc pomyślałam że do mnie wpadniesz na jakiś
film.
- Jasne, będę o 18 pa.- Powiedział Leon i poszedł na swoje zajęcia, a
ja poszłam do Ludmiły. Nagle do klasy wszedł Antonio z trzema nowymi uczniami
- Przedstawiam wam to jest Lara, Diego i Marco.- Powiedział Antonio po
czym wyszedł z klasy
Ja byłam zajęta gadaniem z Leonem, więc prawie niczego nie słyszałam.
*Tomas*
Na szczęście słyszałem jak Viola mówiła że będzie sama w domu i miałem
już gotowy plan. Nagle podeszli do mnie Lara i Diego i zaczęli się wypytywać o
Leona i Violettę
- Ile oni ze sobą są- zapytała Lara
- Od wczoraj, a co?- Odpowiedziałem zaciekawiony
- Widzimy, że Violetta ci się podoba i chcemy pomóc ci ich rozdzielić-
Powiedział Diego. Widać było że on nie jest z takich jak Leon tylko bardziej
wrednych tak jak ja.
Mam pomysł- Powiedziałem im o moim planie.
*Violetta*
Już dochodziła 18, nagle rozległ się dzwonek do drzwi miałam nadzieję
że to Leon. Gdy otworzyłam drzwi za nimi stał…
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieję że chociaż trochę się to wam podoba.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz