Rozdział 6
*Violetta*
Za drzwiami stał Tomas i Diego. Zaczęli się dziwnie uśmiechać więc
szybko zatrzasnęłam drzwi i pobiegłam do pokoju. Oni jednak byli szybsi,
wyważyli drzwi i wparowali do środka. Nagle poczułam silne uderzenie w głowę i
upadłam na ziemię.
*Leon*
Byłem już pod domem Violetty i zobaczyłem, że drzwi są wyważone, a w
środku jest straszny bałagan. Zacząłem wołać przerażony Violettę, ale jej
nigdzie nie było. Strasznie się przestraszyłem, wsiadłem w samochód i
pojechałem jej szukać. Nigdzie jej nie było, zawiadomiłem Francescę, Ludmiłę,
Naty, Cami, Maxiego, Andresa aby pomogli mi jej szukać. Wszyscy od razu zaczęliśmy
poszukiwania, a ja pojechałem na policję. Szukaliśmy ją do 1 w nocy i nigdzie
ani śladu. Zrezygnowany poszedłem do domu Violi na wypadek gdyby wróciła i
zostałem tam na noc. Spałem na kanapie chyba tylko godzinę bo cały czas
myślałem o Violi. Rano zaczęliśmy poszukiwania od nowa.
*Violetta*
Obudziłam się w jakimś starym magazynie byłam przywiązana, nagle zobaczyłam
jakąś postać. To był Tomas, który się dziwnie uśmiechał. Pierwszy raz się go
przestraszyłam.
- Co ja tu robię? Masz mnie natychmiast wypuścić!- Krzyknęłam i
zaczęłam się szarpać.
- Co? Wypuścić? Nie ma szans.- Powiedział Tomas po czym wyszedł, a ja
się rozpłakałam. Wiedziałam, że Leon się o mnie martwi i mnie szuka.
*Leon*
Szedłem parkiem gdy nagle zobaczyłem że Diego rozmawia z kimś przez
telefon. Ten typ od razu wydał mi się podejrzany. Usłyszałem tylko: Pamiętaj, masz jej pilnować żeby nigdzie nie
uciekła. Ten jej kochaś na pewno się o nią martwi.
Wiedziałem że chodziło mu o Violettę. Postanowiłem że będę go śledził.
Cały dzień jeżdżenia za nim nagle się na coś przydał. Dojechałem za nim do
jakiegoś magazynu. Zobaczyłem, że Diego wchodzi do niego a na straży stoi
Tomas. Od razu podbiegłem do niego i go uderzyłem tak, że stracił przytomność,
a potem wszedłem do magazynu na samym środku siedziała Viola przywiązana do
krzesła i zakneblowana. Od razu do niej podbiegłem. Była nieprzytomna, cała
była we krwi. Strasznie się przeraziłem nagle przyszedł Diego, złapałem jakąś
rurę i uderzyłem do nią w głowę. Zabrałem Violę jak najszybciej do szpitala.
*Szpital
Zadzwoniłem szybko po Fran i Cami. Przyszły po 10 minutach z Andresem
i Maxim.
-Stary, co się stało?- Zapytał Andres. Zaprowadziłem ich pod salę
Violi, byli przerażeni. Opowiedziałem im to wszystko co się stało nie mogli w
to uwierzyć. Nagle przyszedł lekarz
- Jest tutaj ktoś najbliższy Violetcie Castillo?- Zapytał lekarz
- Jestem jej chłopakiem-powiedziałem, a lekarz pozwolił mi tam wejść.
- Moglibyście pójść do domu Violi i go trochę ogarnąć zanim przyjedzie
jej tata?- zapytałem się przyjaciół
-Nie ma sprawy. Zawsze możesz na nas liczyć, a teraz idź już do Violi.
Zrobiłem tak jak mi kazali. Violetta wyglądała tak niewinnie jakby tylko spała.
*Violetta*
Otworzyłam oczy i zobaczyłam że jestem w szpitalu a obok mojego łóżka
siedzi Leon i trzyma mnie za rękę. Nagle on się odwrócił i powiedział
- Nareszcie się obudziłaś- po czym pocałował mnie w czoło
- Co się stało? Pamiętam tylko że czekałam na ciebie i przed drzwiami
zobaczyłam Tomasa i Diego. Potem obudziłam się w jakimś magazynie a potem już
sama pustka.
- Nie martw się wszystko będzie dobrze zajmę się tobą.
Nagle do mojej Sali wbiegł tata i Angie, poinformowała ich Francesca.
Leon na spokojnie im wszystko wyjaśnił, a ja poszłam spać. Obudził mnie Leon
- Już jutro rano wychodzisz, ale będziesz musiała cały czas leżeć.
Twój tata zaproponował mi, żebym na razie przez kilka dni spał w pokoju
gościnnym i się tobą zajmował. Moich rodziców i tak nie ma w domu więc się
zgodziłem.- powiedział z uśmiechem na ustach
-Bardzo się cieszę, że tata cię nareszcie zaakceptował. Po czym
zasnęłam bo robiło się późno. Leon pocałował mnie w policzek i poszedł na
korytarz.
*2 tygodnie
później
Leon wspaniale się mną opiekował, ale dzisiaj musimy iść już do studia
bo dobrze się czuję. Gdy tylko tam weszłam zobaczyłam Ludmi i Fran które do
mnie podbiegły i uściskały.
To na razie na tyle kolejny rozdział dodam jutro albo
jeszcze dzisiaj, bo jestem u cioci i za bardzo nie mam czasu. Ale postaram się
jak najszybciej możecie sprawdzać czy nie ma kolejnego rozdziału już dzisiaj ok
18-19. ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz