Łączna liczba wyświetleń

sobota, 3 sierpnia 2013

Rozdział 6
*Violetta*
Za drzwiami stał Tomas i Diego. Zaczęli się dziwnie uśmiechać więc szybko zatrzasnęłam drzwi i pobiegłam do pokoju. Oni jednak byli szybsi, wyważyli drzwi i wparowali do środka. Nagle poczułam silne uderzenie w głowę i upadłam na ziemię.

*Leon*
Byłem już pod domem Violetty i zobaczyłem, że drzwi są wyważone, a w środku jest straszny bałagan. Zacząłem wołać przerażony Violettę, ale jej nigdzie nie było. Strasznie się przestraszyłem, wsiadłem w samochód i pojechałem jej szukać. Nigdzie jej nie było, zawiadomiłem Francescę, Ludmiłę, Naty, Cami, Maxiego, Andresa aby pomogli mi jej szukać. Wszyscy od razu zaczęliśmy poszukiwania, a ja pojechałem na policję. Szukaliśmy ją do 1 w nocy i nigdzie ani śladu. Zrezygnowany poszedłem do domu Violi na wypadek gdyby wróciła i zostałem tam na noc. Spałem na kanapie chyba tylko godzinę bo cały czas myślałem o Violi. Rano zaczęliśmy poszukiwania od nowa.

*Violetta*
Obudziłam się w jakimś starym magazynie byłam przywiązana, nagle zobaczyłam jakąś postać. To był Tomas, który się dziwnie uśmiechał. Pierwszy raz się go przestraszyłam.
- Co ja tu robię? Masz mnie natychmiast wypuścić!- Krzyknęłam i zaczęłam się szarpać.
- Co? Wypuścić? Nie ma szans.- Powiedział Tomas po czym wyszedł, a ja się rozpłakałam. Wiedziałam, że Leon się o mnie martwi i mnie szuka.

*Leon*
Szedłem parkiem gdy nagle zobaczyłem że Diego rozmawia z kimś przez telefon. Ten typ od razu wydał mi się podejrzany. Usłyszałem tylko: Pamiętaj, masz jej pilnować żeby nigdzie nie uciekła. Ten jej kochaś na pewno się o nią martwi.
Wiedziałem że chodziło mu o Violettę. Postanowiłem że będę go śledził. Cały dzień jeżdżenia za nim nagle się na coś przydał. Dojechałem za nim do jakiegoś magazynu. Zobaczyłem, że Diego wchodzi do niego a na straży stoi Tomas. Od razu podbiegłem do niego i go uderzyłem tak, że stracił przytomność, a potem wszedłem do magazynu na samym środku siedziała Viola przywiązana do krzesła i zakneblowana. Od razu do niej podbiegłem. Była nieprzytomna, cała była we krwi. Strasznie się przeraziłem nagle przyszedł Diego, złapałem jakąś rurę i uderzyłem do nią w głowę. Zabrałem Violę jak najszybciej do szpitala.

*Szpital
Zadzwoniłem szybko po Fran i Cami. Przyszły po 10 minutach z Andresem i Maxim.
-Stary, co się stało?- Zapytał Andres. Zaprowadziłem ich pod salę Violi, byli przerażeni. Opowiedziałem im to wszystko co się stało nie mogli w to uwierzyć. Nagle przyszedł lekarz
- Jest tutaj ktoś najbliższy Violetcie Castillo?- Zapytał lekarz
- Jestem jej chłopakiem-powiedziałem, a lekarz pozwolił mi tam wejść.
- Moglibyście pójść do domu Violi i go trochę ogarnąć zanim przyjedzie jej tata?- zapytałem się przyjaciół
-Nie ma sprawy. Zawsze możesz na nas liczyć, a teraz idź już do Violi. Zrobiłem tak jak mi kazali. Violetta wyglądała tak niewinnie jakby tylko spała.

*Violetta*
Otworzyłam oczy i zobaczyłam że jestem w szpitalu a obok mojego łóżka siedzi Leon i trzyma mnie za rękę. Nagle on się odwrócił i powiedział
- Nareszcie się obudziłaś- po czym pocałował mnie w czoło
- Co się stało? Pamiętam tylko że czekałam na ciebie i przed drzwiami zobaczyłam Tomasa i Diego. Potem obudziłam się w jakimś magazynie a potem już sama pustka.
- Nie martw się wszystko będzie dobrze zajmę się tobą.
Nagle do mojej Sali wbiegł tata i Angie, poinformowała ich Francesca. Leon na spokojnie im wszystko wyjaśnił, a ja poszłam spać. Obudził mnie Leon
- Już jutro rano wychodzisz, ale będziesz musiała cały czas leżeć. Twój tata zaproponował mi, żebym na razie przez kilka dni spał w pokoju gościnnym i się tobą zajmował. Moich rodziców i tak nie ma w domu więc się zgodziłem.- powiedział z uśmiechem na ustach
-Bardzo się cieszę, że tata cię nareszcie zaakceptował. Po czym zasnęłam bo robiło się późno. Leon pocałował mnie w policzek i poszedł na korytarz.

*2 tygodnie później
Leon wspaniale się mną opiekował, ale dzisiaj musimy iść już do studia bo dobrze się czuję. Gdy tylko tam weszłam zobaczyłam Ludmi i Fran które do mnie podbiegły i uściskały.


To na razie na tyle kolejny rozdział dodam jutro albo jeszcze dzisiaj, bo jestem u cioci i za bardzo nie mam czasu. Ale postaram się jak najszybciej możecie sprawdzać czy nie ma kolejnego rozdziału już dzisiaj ok 18-19. ;D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz